Jeszcze trochę i zapomnę. Nie będzie trzeba łez, alkoholu i Ciebie. Nigdy więcej, wieczna obietnica, obeszłam się smakiem. Przykro mi trochę bardziej niż "bardzo", złamane serce nie zalało się krwią (czyli jest ostatecznie martwe...?), więc mogę żyć dalej.
Do trzech razy sztuka, jak widać można słowa brać do siebie, zbyt poważnie.
Jeszcze wrócisz; skończyłam z "bez Ciebie nie dam sobie rady".
Dam radę. Z Tobą, czy bez Ciebie - nie robi mi to różnicy.

Nauczyłeś mnie bardzo ważnej rzeczy:
JAK NIE UFAĆ LUDZIOM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz