Mimo całego szczęścia jest mi smutno z myślą, że to wszystko jest ode mnie zbyt bardzo odległe. Cała perfekcja pojawia się i znika, pomaga mi się uspokoić i rozbija mnie na kawałeczki, koi zbolałą duszę i wbija nóż w samo serce.
Tęsknię za uśmiechem.
Swoim własnym.
Czekam na następny, jakikolwiek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz