Jak świeżo wypuszczony z więzienia kryminalista ukrywać się muszę. Boli to i ssie, nic nie poradzę. Dla Twojego dobra.
Nie mam nad czym ubolewać. Chyba tylko nad sobą, że chwilami zapominam o tym, co mam, z czego powinnam się cieszyć. A mam wiele. Mam Ciebie, w każdy możliwy sposób.
Mam Cię codziennie na chwilę zbyt krótką, leżę więc nocą i płaczę za Tobą, bo nikt nie zagłuszy tej pustki.
Nie jestem pewna czy kocham, a kocham na pewno.
Pokochałam poezję Podsiadły, piękna w swojej prostocie, trafia bardziej niż przypuszczałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz